Parafia Matki Bożej Szkaplerznej w Warce Strona główna Kontakt
Porządek Mszy Św.
Niedziele i święta
7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 18.00.


Dzień powszedni
7.00, 18.00.


Spowiedź
Pół godziny przed każdą Mszą św.

Foto galeria
Galeria
Licznik odwiedzin: 1447225

Wybitni Warczanie

Warka pamięta o ks. Marcelim Ciemniewskim

3 stycznia 2017 r. 155. rocznica urodzin, 4 lutego 2017 r. 120. rocznica objęcia parafii w Warce, 28 marca 2017 r. 90. rocznica śmierci, w roku 2017 110. rocznica restauracji kościoła św. Mikołaja Biskupa w Warce.

Ksiądz Marceli Ciemniewski urodził się 3 stycznia 1862 r. w Warszawie, w rodzinie szlacheckiej. Ojciec był nauczycielem historii i języków obcych, stąd podstawową naukę otrzymał w domu rodzinnym. W roku 1884 otrzymał święcenia kapłańskie. Posługę duszpasterską rozpoczął w zakładzie poprawczym w Studzieńcu k. Mszczonowa, a od4 lutego 1897 r. został proboszczem w Warce. W czasie pracy duszpasterskiej otrzymał godności duchowne : Kanonika Warszawskiej Kapituły Metropolitalnej (Prałata 1907) i asesora w Kolegium Rzymskokatolickim w Petersburgu (1910 - 1913). Był inicjatorem wielu przedsięwzięć, m. in. : odrestaurowania kościoła p.w. św. Mikołaja Biskupa w Warce (1907), założenia Komitetu Opieki nad Rodzinami Żołnierzy I Wojny Światowej, biblioteki (1913). Z Jego inicjatywy i pod Jego nadzorem w latach 1913 - 1927 działało przedszkole (ochronka) w budynku poklasztornym. Był organizatorem pięcioletniego progimnazjum, gdzie wykładał łacinę, grekę i etykę. Był również inicjatorem powstania w 1924 r. szkoły zawodowej, która mieściła się przy ul. Franciszkańskiej w Warce. Napisał pierwszą monografię o Warce pt. Dzieje Miasta Warki (1924) oraz rozprawę pt. Kiedy nastąpi Koniec Świata ? (1906). Był także wydawcą i redaktorem pierwszej gazety lokalnej "Gawędy Wieczorne". Ksiądz Marceli Ciemniewski jest postacią szczególną, której Warka bardzo dużo zawdzięcza. Jego wielkie zaangażowanie w życie religijne i społeczne przyczyniło sie do rozwoju nauki i oświaty, a jego badania historyczne służą kolejnym pokoleniom w poznawaniu przeszłości miasta i regionu, uczą szacunku dla przeszłych pokoleń, są elementem wychowania patriotycznego. Ksiądz Marceli Ciemniewski zmarł 26 marca 1927 r. w Warce i został pochowany na miejscowym cmentarzu.

Ks. Marceli Ciemniewski, obok ówczesny organista parafialny Kazimierz Marciniak

Dnia 7 lutego 2012 r. zawiązał się Komitet Organizacyjny 150. rocznicy urodzin i 85. rocznicy śmierci ks. Marcelego Ciemniewskiego. Komitet przyjął do realizacji zadania : wykonanie prac konserwatorskich pomnika nagrobnego, ufundowanie tablicy pamiątkowej z okazji obchodzonych rocznic, zorganizowanie uroczystości rocznicowych, przybliżenie społeczeństwu postaci ks. Marcelego Ciemniewskiego, poprzez działalność edukacyjną - wystawy, koncerty, spotkania i publikacje. Na wniosek Komitetu Organizacyjnego powyższych rocznic Rada Miejska w Warce ustanowiła rok 2012 Rokiem ks. Marcelego Ciemniewskiego oraz nadała Miejsko - Gminnej Bibliotece Publicznej w Warce imię ks. Marcelego Ciemniewskiego. 28 marca 2012 r. w kościele Matki Bożej Szkaplerznej w Warce odbyły się uroczystości rocznicowe. W krużgankach kościoła otwarta została wystawa poświęcona postaci gorliwego kapłana, żarliwego patrioty i miłośnika Warki. W kościele odprawiona została Msza św. w intencji zasłużonego dla Warki proboszcza. Po zakończeniu Mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli na cmentarz, gdzie przy grobie księdza M. Ciemniewskiego zostały odmówione modlitwy, złożono kwiaty i zapalono znicze. W niedzielę 22 kwietnia 2012 r. podczas uroczystości w kościele Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, odsłonięta została tablica pamiątkowa poświęcona ks. Marcelemu Ciemniewskiemu. Dzięki ofiarności lokalnej społeczności i środkom zebranym podczas pierwszej kwesty zorganizowanej przez Komitet Organizacyjny rocznic wykonano renowację pomnika nagrobnego oraz rozpoczęto prace konserwatorskie dwóch kolejnych zabytkowych nagrobków.

Tablica pamiątkowa w kościele Matki Bożej Szkaplerznej w Warce fot. W. Tereszkiewicz

 

9 grudnia 2012 r. odbyła się uroczystość zakończenia Roku Księdza Marcelego Ciemniewskiegooraz działalności Komitetu Organizacyjnego Obchodów 150. rocznicy urodzin i 85. rocznicy śmierci ks. Marcelego Ciemniewskiego. Po zakończeniu uroczystej Mszy św. w intencji członków Komitetu, ich rodzin oraz osób kwestujących i darczyńców zostały wręczone podziękowania dla osób i instytucji wspierających działania dla upamiętnienia postaci ks. Marcelego Ciemniewskiego. Odbył sie też program artystyczny oparty na "Gawędach Wieczornych", pierwszej gazecie lokalnej wydawanej i redagowanej przez ks. Marcelego. Wydany został też okolicznościowy folder ukazujący wszystkie powyższe uroczystości. W roku 2013 Komitet Organizacyjny rocznic przyjął nazwę – Społeczny Komitet im. ks. M. Ciemniewskiego na rzecz Odnowy Nagrobków na Wareckim Starym Cmentarzu i zorganizował prace konserwatorskie nagrobków : Księdza Jana Kantego Maszkowskiego wareckiego proboszcza w latach 1843 – 1853, oraz parafianki Pauliny Hibner zmarłej w roku 1865 w wieku 13 lat. Przeprowadzenie prac konserwatorskich tych i innych obiektów było konieczne ze względu na ich bardzo zły stan oraz małą czytelność napisów. Rozsypujące się podmurówki zagrażały całkowitemu zniszczeniu płyt. Dzięki hojności społeczeństwa, podczas drugiej kwesty zorganizowanej przez Społeczny Komitet..., udało się zebrać niezbędne środki na pokrycie kosztów związanych z przeprowadzeniem prac konserwatorskich oraz na rozpoczęcie działań na rzecz odnowy kolejnych zabytkowych nagrobków. W tym roku przypada 5. rocznica powstaniai działalności Społecznego Komitetu, w okresie tym dzięki wsparciu i ofiarności ludzi dobrej woli udało się uratować (oprócz wymienionych wyżej) : Płytę nagrobną Krzysztofa Dąbrowskiego z XIX w., fragment płyty nagrobnej małżonków Kłoczkowskich XIX w., pomnik nagrobny z figurą Nepomucena rodziny Maliszewskich XIX w., płytę nagrobną rodziny Maliszewskich XIX w., płytę nagrobną Mateusza Hermanna XIX w., płytę nagrobną Józefa i Agaty Steckich poł. XIX w., płytę nagrobną Franciszki Schmalz IXI w., płytę nagrobną Adama Wróblewskiego XIX w. Do wszystkich powyższych obiektów wykonane zostały betonowe fundamenty. W bieżącym roku zostaną przeprowadzone prace konserwatorskie nagrobku rodziny Polamin, składającego sie z postumentu i trzech płyt nagrobnych XIX w. Obiekty nagrobne znajdujące się na cmentarzu są niezwykle cenne pod względem historycznym i artystycznym, a także są świadectwem naszej kultury i tożsamości. Radością napawa fakt zwiększania się liczby osób zaangażowanych w zbiórkę pieniędzy na ten cel, jak również wszystkich tych, którzy chętnie wspierają tę cenną inicjatywę. Coroczne wspieranie Kwesty przez mieszkańców Warki świadczy o uznaniu działań i poświęcenia członków Społecznego Komitetu na rzecz dobra wspólnego, którym jest ratowanie naszego wspólnego dziedzictwa kulturowego i narodowego. Cmentarze, jako zespoły nagrobków, rzeźb, epitafiów, symboli, napisów nagrobnych itp., pozostają niewyczerpanym źródłem wiedzy o minionym życiu pojedynczych ludzi i całych zbiorowości ludzkich. Są także wyrazem i świadectwem kultury regionu i całego narodu.

Dzięki dotychczasowym zbiórkom wspólnie uratowaliśmy piętnaście najcenniejszych zabytkowych nagrobków. Nadal jednak bardzo duża ich ilość wymaga pilnej renowacji i od troski naszego pokolenia zależy ile z nich zostanie uratowanych. Społeczny Komitet rozpoczynał działalność pięć lat temu, w okresie tym skład się zmieniał. Obecnie skład Komitetu stanowią : Andrzej Gut - przewodniczący, Danuta Sadowska - wiceprzewodnicząca, Grażyna Kijuc - skarbnik, Maria Gut - sekretarz, Maria Bieńkowska, Zbigniew Strus, Andrzej Niemirski, Waldemar Tereszkiewicz - członkowie. W pięciu kwestach zorganizowanych przez Społeczny Komitet w tym okresie uczestniczyło 94 osoby, działania jego wspierane były przez : Parafię Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, Towarzystwo Miłośników Miasta Warka, Dworek na Długiej, Urząd Miejski w Warce, Zakład Usług Komunalnych w Warce, Grupę Rekonstrukcji Historycznej w Warce. Należy podziękować wszystkim którzy chętnie wspierają działania Społecznego Komitetu. Szczególne podziękowania należą się proboszczowi parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Warce ks. kanonikowi Grzegorzowi Krysztofikowi, za przychylność, wspólpracę i wspieranie działań.

Zapraszamy samorządowców, instytucje samorządowe, organizacje społeczne, wspólnoty parafialne oraz osoby indywidualne do wspierania tak cennej i potrzebnej inicjatywy. Wsparcie to jest wyrazem troski i dojrzałości społeczeństwa o nasze wspólne kulturowe dziedzictwo.

Pomnik nagrobny ks. Marcelego Ciemniewskiego po renowacji 2012 r. fot. W. Tereszkiewicz

NIE POZWÓLMY ZGINĄĆ WARECKIM ZABYTKOM !!!

 

 

Ks. Marceli Ciemniewski, Kiedy nastąpi Koniec Świata ? Rzecz osnuta na Piśmie Świętym i podaniu. Warszawa 1906 r. fragmenty :

Wstęp.

Powiadają, że szatan lubi nieraz przybierać na się postać anioła, aby tym łacniej ludzi mógł zwodzić, a w końcu do ostrej zguby ostatecznej doprowadzić, lecz w roli tej nigdy on długo wytrwać nie może i zwykle po niejakim czasie prędzej, czy później we właściwej swej postaci pokazać sie musi... Pismo Święte niedaremno mieści w sobie proroctwa i przestrogi, tyczące się czasów ostatecznych, chce ono bowiem, aby wierni zawczasu byli przygotowani do walk przeciw przewrotnym, prawdziwie czartowskim, ułudnym i fałszywym naukom, jakie szczególniej w owych mają pojawiać się czasach. Sam Chrystus Pan mówi : pamiętajcie, aby was kto nie zwiódł. Życzeniem kościoła jest, aby wierni z pokolenia na pokolenie o tym przedmiocie pouczani byli rozumnie i poważnie. Mając więc na względzie to wszystko, postanowiłem pokrótce skreślić prawdziwą naukę Kościoła , a o końcu świata i Antychryście, aby w ten sposób dać ludowi możność wyprostowania swych pojęć o tym przedmiocie spaczonych nieraz pod wpływem sfanatyzowanych nauk. Podaję zaś tę naukę nie ku zaspokojeniu ciekawości i podniecaniu rozbujałej wyobraźni, lecz ku rozumnej rozwadze i pożytkowi wiernych, aby im podać sposób uchronienia się od fałszywych proroków, coraz częściej pojawiających się i coraz bardziej ułudnymi naukami usiłujących ludek nasz wierny od prawdziwej nauki Chrystusa odciągnąć. Czasy są bliskie i dlatego duch ciemności usiłuje zohydzić naukę o czasach ostatecznych, aby w końcu ją zupełnie z głów i pamięci wiernych wyrugować. Gdyby nauka o czasach ostatecznych była dotąd lepiej ludowi znana, wierni lepiej by przygotowani byli do oporu wszelkim naukom przewrotnym, jakie dziś tak niespodziewanie zaskoczyły nieprzygotowany na to lud wiejski i miejski. Czasy bliskie końca świata bynajmniej nie oznaczają określonego ściśle terminu, świat bowiem nawet wobec sprawdzających się niektórych zapowiedzianych znaków zarówno dajmy na to 50 lat, jak 200 lub 300 jeszcze istnieć może, lecz cóż znaczy ten krótki czas wobec minionych już nam wieków ? Zapowiadając więc bliskie czasy, Pismo Święte pragnie, aby zbawienna o końcu świata nauka nie zniknęła nigdy w sercach wiernych, aż do czasów, w których znak Syna Człowieczego na niebie sie ukaże.

I. Walka przeciw Bogu i Kościołowi. Co ona rokuje i zapowiada ?

Przeżywamy czasy bardzo znamienne, ale zarazem okropne. Stanęliśmy wobec nieznanego sobie dotąd niebezpieczeństwa ; o uszy nasze obijają się niesłychane dotąd hasła : "Precz z Krzyżem, Księżmi i Bogiem !" Okrzyk ten iście szatański wstrząsnął do głębi dusze wiernych Chrystusowi chrześcijan - katolików. Były różne w wiekach ubiegłych sekty bezbożne, każda z nich zaprzeczała jakiemuś artykułowi wiary świętej, lecz żadna z nich dotąd jeszcze nie ośmieliła się jawnie złorzeczyć Bogu, zaprzeczać Jego istnienia, a tym samym usiłować obalić wszelkie zasady moralności, oparte na przykazaniach Bożych. Nie dziw, że patrząc na to wszystko, co się w świecie dziś dzieje, doznajemy podobnego uczucia, jakobyśmy doznali, znalazłszy się nagle w wobec żelaznej otworzonej klatki, na progu której stanął zionący wściekłością tygrys, szykujący się do skoku na upatrzoną przez siebie zdobycz... Trudno nawet zaprzeczyć, lub przeoczyć faktu, że szykuje się już istotna armia Antychrysta, składająca się z ludzi wyzutych z sumienia, którzy już nie tylko nie rachują się z prawem Bożym, ale wprost bezczelnie i zuchwale wypowiadają wojnę samemu Bogu... Tylko patrzeć jak się wylęgnie z pośród tego rodzaju bezbożników przepowiedziany od wieków wróg Chrystusa i Jego nauki, ów syn zguby i zatracenia nazwany Antychrystem. Pismo Święte, w wielu miejscach Starego i Nowego Testamentu, zapowiadając o ostatnim prześladowaniu przed Końcem świata, pragnie usilnie zwrócić uwagę wiernych na niebywałe dotąd niebezpieczeństwa, jakie maja grozić chrześcijanom w czasach Antychrysta, aby ich ostrzec przed czasem. W ogóle pamiętajmy, że przepowiednie o Końcu świata są nam dane : 1. Aby utrzymywać wszystkich ludzi w zbawiennej bojaźni, ponieważ wszyscy staniemy na tym strasznym sądzie. 2. Aby oznajmić chrześcijanom ostatnich czasów o zbliżaniu się Końca świata, aby byli do niego należycie przygotowani. Kiedy nastąpi Koniec świata, nie jest nam wiadomo. Sam nasz Boski Mistrz powiedział, iż " o onym dniu i godzinie (Końca świata) nikt nie wie, ani aniołowie niebiescy, jeno sam Ojciec," (Mat. XXIV 36). To tylko nam wiadomo, że niebo i ziemia przeminą, na ich miejsce Bóg stworzy nowe niebo i nową ziemię, które będą mieszkaniem wiecznym ludzi zbawionych.

II. Znak pierwszy bliskiego Końca świata : Wielkie odszczepieństwo od wiary.

Święty Paweł w liście swym drugim do Tesaloniczan wyraźnie powiada, że Koniec świata poprzedzi wielkie odszczepieństwo i przyjście antychrysta : " Niech was nikt nie zwodzi żadnym sposobem : albowiem nie przyjdzie (Dzień Pański), jeśli pierwej nie przyjdzie odstąpienie i będzie objawiony człowiek grzechu, syn zatracenia." (II. Tesa. II. R. 3). Zdaniem naszym, odszczepieństwo to wielkie już się rozpoczęło, jest nim żądna wylewu krwi i łez ludzkich i występująca jawnie przeciw Chrystusowi Panu masoneria wraz z nieodrodnymi od siebie dziećmi socjalizmu, anarchizmem i komunizmem. Nie bez zasady więc ośmielamy się twierdzić, iż ze zwolenników masonerii i socjalizmu utworzą się kiedyś szeregi armii Antychrysta przeznaczonej na ostateczne przed Końcem świata najokrutniejsze prześladowanie i ucisk Kościoła. Sekty te już dziś, rzec można, zakaziły swym zaraźliwym tchnieniem całe społeczeństwo ludzkie i osłabiły wiarę wśród niego. Bezbożność ta wcisnęła się między ludzi wszystkich wyznań i stanów. Choć niektórzy formalnie się nie zapisali do jej zwolenników, to jednak jadowitymi i szyderczymi ich naukami lub pismami tak doskonale w jej zasadach wyćwiczeni zostali, iż w zepsuciu serca i rozumu, w bluźnieniu wierze świętej, w zaprzeczeniu nieśmiertelności duszy, nieba i piekła, a wreszcie w szkaradnym życiu nie tylko im już wyrównywają, ale częstokroć nawet przewyższają swoich nauczycieli i mistrzów. Według Pisma Świętego i podań, ostatni prześladowcy Kościoła Chrystusowego mają być daleko liczniejsi, bezbożniejsi, przebieglejsi i więcej zajadli w swej nienawiści przeciw niemu od wszystkich innych, którzy kiedykolwiek istnieli... Niewątpliwie oni to są, którzy Kościołowi ostatnią ranę zadadzą. Według Pisma Świętego szatan w osobie Antychrysta zgromadzi swych zwolenników takie mnóstwo, jakby w liczbie piasku morskiego : " A gdy się skończą tysiąc lat, będzie rozwiązany szatan z ciemnicy swojej i wynijdzie i będzie zwodził narody, które są na czterech węgłach ziemi, Goga i Magoga i zbierze je na walkę, których liczba jest jako piasek morski". (Objaw. Św. Jana XX. 7.).

Krwawa rewolucja francuska z końca XVIII wieku, komuna paryska 1871 r. i okropne morderstwa popełniane przez socjalistów w obecnych czasach w naszym kraju są chyba dostateczną próbką działalności tych sekt krwiożerczych. Symbolem tych bezbożników jest niewiasta wszeteczna, o której mówi Pismo Święte w sposób następujący : " A niewiasta przyobleczona była w purpurę i karmazyn i ozłocona złotem i drogim kamieniem i perłami, mając kubek złoty w ręce swej pełen obrzydliwości i plugastwa wszeteczeństwa swego". (Obj. Św. Jana XVII. 4). Sądzimy, że niewiasta wszeteczna, odziana w purpurę i karmazyn, oznacza przewrotność nauki i krwiożerczość wyżej wymienionych sekt, z pośród których jedna, a mianowicie socjalizm wziął sobie czerwoną chorągiew za symbol i oznakę krwi żądnej swej działalności... Sekciarze zasłaniają zwykle swe dążności złe i szkodliwe za pomocą przekręcania nauki Chrystusowej, która istotnie jest jakby kubkiem złotym mieszczącym w sobie nektar rozkoszy duchowych, lecz oni go wypróżniają i napełniają tendencjami zmysłowymi i plugawymi. Wielu więc ludzi ujętych pozorami szczytnej nauki ewangelicznej - chciwie chwyta się tej nauki - lecz w rezultacie znajduje w niej napój odurzający i sprawiający zawrót głowy zamiast napoju wzmacniającego ducha, jakim jest nauka Chrystusowa.

III. Oziębłość w wierze i miłości między chrześcijanami jako znak bliskiego Końca Świata.

Nasi ojcowie pałali gorącą miłością ku Chrystusowi i Jego wierze świętej. Już w samych początkach po przyjęciu przez cały naród Chrztu Świętego, rycerze polscy na dowód, iż gotowi są bronić wiary św. do ostatniej kropli krwi, w czasie czytania Ewangelii we Mszy św. wstawali, wyjmując do połowy z pochew miecze swoje. Żarliwością wiary naszych praojców tłumaczy się, że w owych czasach wszelka zniewaga religii lub jakiekolwiek bluźnierstwo surowiej nad wszystkie występki i zbrodnie były karane. Podobnież i wszystkie inne ludy chrześcijańskie czciły majestat Boski i kochały wiarę Jego świętą, lecz Polacy bezsprzecznie pod tym względem górowali nad wszystkimi narodami. Przez długie wieki piersiami swymi zastawiali Kościół święty, broniąc go przed najazdem pohańców, Tatarów lub Turków, a uważali obie za największe szczęście głowy swe w obronie wiary świętej położyć na polu walki. Liczne zaś bardzo fundacje i wspaniałe kościoły dotąd są jeszcze odzwierciedleniem zapału i gorliwości w wierze św. ojców naszych. Każdy Polak - król, magnat czy prostaczek, najuboższy nawet, uważał sobie za szczęście i zaszczyt, gdy mógł Mszy świętej wysłuchać lub co większa do nie służyć. Nie była to rzecz rzadka widzieć króla leżącego krzyżem przed ołtarzem, lub magnata bijącego czołem o kamienną posadzkę kościoła. Niestety, coraz większa oziębłość chrześcijan naszych czasów sprawia, że praca ta iście szatańska coraz bardziej rozwija się wśród ludu naszego z powodzeniem... Kto ma nam głosić Chrystusa ? Komuż mamy dawać posłuch, czy Ojcu świętemu, biskupom i kapłanom - czy też przeciwnie chytrym i nieznanym przybłędom, którzy przychodzą jako wilki w owcze przyodziani skóry, aby dusze ludzkie szkaradnymi naukami zatruwać ? Nasi praojcowie na samą myśl sprzeniewierzenia się Ojcu świętemu zadrżeli by i z pewnością by takich agitatorów i burzycieli bezbożnych na dziesiątą, gdzie pieprz rośnie, granicę przegnali. Tymczasem u nas się znajdują amatorzy słuchania mów z pod czerwonego sztandaru, ale znajdują się i tacy, co powodowani grzeszną ciekawością czytają sami i co gorsza, drugim dają do czytania różne odezwy i świstki, wydawane przez bezbożnych fanatycznych sekciarzy socjalistycznych. Pisma takie nie powinny mieć wstępu do domów katolickich, prawy katolik z nimi powinien tak postąpić - jak one na to zasługują. Pism takich dziś wydają bez liku, niektóre z nich są następujące : "Gazeta ludowa", "Głos gromadzki", "Czerwony sztandar", "Robotnik", "Kurier codzienny", "Trybuna Ludowa", "Diabeł", "Cięgi", "Jam czerwony", i t. d...

Dziwna bo nieraz między ludźmi wytwarza się oziębłość i obojętność w rzeczach wiary : zapytasz człowieka jakiego bądź w parafii, by ci powiedział cztery prawdy, które każdy chrześcijanin wiedzieć bezwarunkowo powinien - to ci nie jeden z nich będzie milczał jak słup przy drodze stojący, ale zapytaj go na zasadzie którego to paragrafu kodeksu prawa myśli sprocesować swego sąsiada, to ci wnet bez żadnego zająknięcia odpowie... Możemy przypuszczać, że w czasach obecnych spełnia sie przed oczyma naszymi zapowiedziany przez Chrystusa znak Końca świata : "Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu... a iż rozmnoży się nieprawość : oziębnie miłość wielu (Mat. XXIV, 7. 12)".

IV. Wojny, powietrza, głody prawie powszechne, pomieszanie pór roku jako znaki bliskiego Końca Świata.

O ile spełniają się obecnie klęski wspomniane w tytule powyższym, nie jesteśmy w możności powiedzieć. Co do wojen - choć może nie jeden nam zarzuci, że w obecnych czasach mniej mamy ich, aniżeli dajmy na to w roku 1618 do 1648, to jednak nie powinniśmy przeoczyć dwóch szczególniej uderzających faktów. 1. Wszystkie narody stoją pod bronią, wciąż doskonalą swe armie, zaopatrując je w coraz to więcej broń ulepszoną.. Broń dzisiejsza doszła do takiej perfekcji, - że wojny stają się ponad wszelki wyraz morderczymi, pola bitwy przedstawiają istny obraz piekła na ziemi, wielu żołnierzy i oficerów w ostatnich wojnach na widok okropności, jakie się rozgrywały, dostawali pomieszania zmysłów...2. Daje się zauważyć wciąż rosnącą nienawiść jednych narodów przeciwko drugim. (Szowinizm narodowy). Nienawiść zaś jest ślepą, nie uznaje żadnej sprawiedliwości i żadnych praw Boskich, czy ludzkich - a więc prowadzi do słusznych krzywd, ucisku i wojen wzajemnych... Dziki szowinizmowi narodowemu wojny powoli zatracają swój charakter rycerski, a przyjmują na się postać zaciekłych wzajemnych morderstw masowych, mądrze obmyślanych. Przychodzimy do innych klęsk, np. trzęsienia ziemi, mory, głody i t. p. Działy się w naszych czasach różne przerażające katastrofy, nie możemy jednak stanowczo powiedzieć, aby one miały być znakami przepowiadanymi przez Chrystusa, a mającymi zapowiadać bliski Koniec świata. Od wieków, od czasu do czasu pojawiały się różne klęski i katastrofy straszne na ziemi, ale przed Końcem świata mają być one szczególniej przerażającymi i częstymi. W ostatnich latach czytaliśmy o wielu bardzo okropnych trzęsieniach ziemi, które spowodowały mnóstwo ofiar z ludzi, którzy śmierć nagłą ponieśli pod gruzami rozwalonych domów swoich. A czyż może być coś bardziej przerażającego nad wybuch wulkaniczny i zagłada doszczętna wielu miast i wiosek na wyspie Martynice ? Tysiące tam ludzi poniosło śmierć okropną, zasypani popiołem gorącym, lub lawą roztopioną zalani. O jak marną i głupią jest bezbożność ludzka ! Wobec katastrofy wielu jawnych bezbożników i szyderców z Wiary świętej - klękało na ulicy, bijąc sie w piersi lub wyciągając ręce swe ku niebu, Boskiego nad sobą wzywało miłosierdzia. Po ustaniu katastrofy przybyli z daleka widzowie na miejscu dawnych pięknych i ruchliwych miast i wiosek, zobaczyli gruzy, czarnym osypane popiołem - a wśród nich gromady na wpół zasypanych tymże gorącym popiołem i prawie zwęglonych ludzi w postawie klęczącej, z twarzami zwykle zwróconymi ku tym kościołom, które przed katastrofą na próżno dla nich roztwierały swe podwoje. Strach i bojaźń, jakimi miejscowa ludność wówczas była przejęta, daje nam poniekąd pojęcie tego, co się dziać będzie przed Końcem świata.

V. Trzeci znak bliskiego końca świata : upadek Państwa Rzymskiego.

Uczą jednozgodnie Ojcowie ŚŚ., iż zagłada cesarstwa Rzymskiego jest pewnym znamieniem czasów, w których ma się Antychryst pokazać. Między innymi powiada św. Hieronim (in. cap. J. Dan. ad. v. 8) : "Powiedzmy, co wszyscy pisarze kościelni podali, że przy końcu świata, gdy Rzymskie Państwo upadnie, będzie dziesięciu królów, którzy świat Rzymski między siebie podzielą i powstanie jedenasty król, który trzech z dziesięciu królów zwycięży, po tych zniesieniu resztujący poddadzą się zwycięzcy, a ten będzie Antychryst, człowiek grzechu i syn zatracenia". Istnieje, powtarzamy, powszechne, a nawet rzec można, apostolskie podanie, iż upadek państwa rzymskiego będzie znakiem bliskiego końca świata. Co ważniejsza, nawet u starożytnych pogan było rozpowszechnione przekonanie, że Rzym trwać będzie aż do końca świata. Czasy trwania cesarstwa świętego Państwa Rzymskiego, co najważniejsza, czasami najściślejszego zespolenia Kościoła z państwem, a zatem czasy te były istotnie królestwem świętych na ziemi, państwo bowiem broniło i przestrzegało praw Kościoła. Gdy upadło Państwo Rzymskie - skończyło się też istotnie królestwo Świętych, bo Kościół we wszystkich państwach został pozostawiony sobie samemu i oddzielony od Państwa. Państwo Święte Rzymskie trwało około tysiąca lat (800 - 1806); upadek jego zapowiada bliski już koniec świata, a przede wszystkim lada chwila spodziewane przyjście Antychrysta.

VI. Czwarty znak bliskiego Końca świata : głoszenie Ewangelii po wszystkiej ziemi.

Chrystus Pan wyraźnie powiedział, że głoszenie Ewangelii po wszystkiej ziemi będzie zapowiedzią bliskiego końca świata : "I będzie przepowiadana ta Ewangelia Królestwa, po wszystkiej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, a tedy przyjdzie koniec (Mat. XXIV 14)". W tych słowach Chrystusa Pana, tyczących się tej przepowiedni, wyraźnie tedy zasługuje na baczną ze strony naszej uwagę. Wyrażenie tedy zdaje się zapowiadać, iż zaledwie Ewangelia obejdzie świat naokoło, nadejdzie koniec czasów. Przy tym zauważmy, że Zbawiciel nie mówi bynajmniej, aby wszystkie ludy miały się koniecznie nawrócić przed końcem świata, lecz tylko aby ta Ewangelia wszędy była do tyla opowiadana, aby wszędy o niej było wiadomo, z tym przynajmniej skutkiem, aby we wszystkich krajach i głównych prowincjach kuli ziemskiej, było zbudowanych choć kilka kościołów i aby w nich była sprawowana ofiara Mszy Świętej. Gdy czytamy "Misje katolickie", również przychodzimy do wniosku, że Ewangelia jest już przepowiadana na świadectwo narodom na całej ziemi, a zatem i ten znak uważamy za spełniony. Nie ma już prawie zakątka na ziemi, do którego by nie dotarli misjonarze katoliccy.

cdn.

Wybór i opracowanie Andrzej Gut

 


 


Odsłonięcie tablicy ku czci ks. Marcelego Ciemniewskiego w Warce

 

Księdzu Prałatowi Marcelemu Ciemniewskiemu 1862 – 1927, wareckiemu proboszczowi 1897 – 1927 – gorliwemu kapłanowi, żarliwemu patriocie, miłośnikowi Warki w 150. rocznicę urodzin, 115. rocznicę objęcia parafii w Warce, 85. rocznicę śmierci – Wdzięczni parafianie Ziemi Wareckiej. Tak brzmi napis na tablicy upamiętniającej postać tak bardzo zasłużoną dla Kościoła i Warki, a której odsłonięcie odbyło się w niedzielę 22 kwietnia 2012r. o godzinie 18.00 podczas uroczystości w kościele p.w. Matki Bożej Szkaplerznej w Warce.


News Odsłonięcie tablicy ks. M. Ciemniewskiego


 

Mszy Świętej koncelebrowanej przewodniczył ks. Infułat prof. PWTW dr hab. Stanisław Kur – wikariusz biskupi Metropolity Warszawskiego, biblista, znawca języków biblijnych w asyście ks. Jerzego Sikorowskiego – najstarszego księdza pochodzącego z Warki, obecnie rezydenta w parafii św. Mikołaja w Grójcu, ks. Czesława Banaszkiewicza – najstarszego wikariusza, który rozpoczynał swoją pracę duszpasterską w parafii wareckiej, obecnie rezydenta w parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu w Warszawie, ks. Prałata Stanisława Kucia – byłego proboszcza wareckiego, obecnie proboszcza w Radzyminie, ks. Wiesława Bąkowskiego – byłego wikariusza w parafii św. Mikołaja w Warce , obecnie proboszcza w Ostrołęce k. Warki, Ks. Kanonika Grzegorza Krysztofika – proboszcza parafii Matki Boże Szkaplerznej w Warce, ks. Daniela Malinowskiego – wikariusza w parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, animatora i wizytatora dekanatu wareckiego. W uroczystości uczestniczyli ks. Stanisław Dobkowski – dziekan dekanatu wareckiego, proboszcz parafii św. Mikołaja Biskupa w Warce, ks. Paweł Białkowski – wikariusz w parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, Czesław Czechyra – poseł RP, poseł RP Lucyna Wiśniewska – wiceprzewodnicząca Prawicy Rzeczypospolitej, Dariusz Gizka – burmistrz Warki, Łukasz Celejewski – przewodniczący Rady Miejskiej w Warce, Teresa Knyzio – wiceburmistrz Warki, Urszula Sasin – Kutyna – przewodnicząca Komisji Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu przy Radzie Miejskiej w Warce, Jan Traczyk – członek Zarządu Powiatu Grójeckiego, Maciej Dobrzyński – radny Powiatu Grójeckiego, s. Rafaela Rusin – przełożona ss. Sercanek w Warce, Andrzej Berner – artysta plastyk, wykonawca tablicy, radni Rady Miejskiej wWarce, darczyńcy, dyrektorzy instytucji samorządowych, przedstawiciele organizacji społecznych oraz mieszkańcy Warki.

Odsłonięcia pamiątkowej tablicy dokonali : ks. Infułat Stanisław Kur, ks. Stanisław Dobkowski – dziekan dekanatu wareckiego, Czesław Czechyra – poseł RP, Dariusz Gizka – burmistrz Warki, Andrzej Gut – przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Obchodów Rocznic Ks.M.Ciemniewskiego.

W modlitwie powszechnej wierni modlili się w intencji ks. Marcelego Ciemniewskiego dziękując Bogu za Jego pracę duszpasterską, sprawowanie sakramentów, celebrowanie Eucharystii i głoszenie Słowa Bożego oraz działalność na rzecz oświaty i nauki, prosząc aby we współczesnym świecie znaleźli się naśladowcy Jego drogi. Modlono się za parlamentarzystów, władze miejskie, powiatowe i przedstawicieli różnych organizacji aby troszczyli się o sprawy miast i Ojczyzny.

W wygłoszonej homilii ks. Stanisław Kur m.in. przypomniał słowa ks. M. Ciemniewskiego mówiące o nienawiści, która jest zaprzeczeniem miłości i chrześcijaństwa.

W imieniu Komitetu Organizacyjnego Andrzej Gut podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do przygotowania i wzięli udział w uroczystości. Podziękował obecnym pocztom sztandarowym : Od grobu błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu w Warszawie, Urzędu Miejskiego w Warce, Ochotniczej Straży Pożarnej w Warce, PTTK Oddziałowi w Warce, Klubu Żołnierzy Rezerwy w Warce, Liceum Ogólnokształcącego w Warce, Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Warce, Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 iPublicznej Szkole Podstawowej nr 2 w Warce. Podziękował też dotychczasowym darczyńcom : Starostwu Powiatowemu w Grójcu, Urzędowi Miejskiemu w Warce, Dworkowi na Długiej, Annie i Sławomirowi Jóźwickim, Andrzejowi Niemirskiemu, Zajazdowi na Winiarach, Ochotniczej Straży Pożarnej w Warce, Małgorzacie i Arturowi Kaczmarkom, Małgorzacie i Waldemarowi Tereszkiewiczom, Towarzystwu Miłośników m. Warki, Stowarzyszeniu W.A.R.K.A., Monice Lechowicz, Stefanii i Arkadiuszowi Dębowskim, Grażynie Wojtas, Elżbiecie i Janowi Pomianom, Włodzimierzowi Przybylskiemu, ks. Stanisławowi Dobkowskiemu, Andrzejowi Zarębie, Maciejowi Dobrzyńskiemu, Barbarze i Dariuszowi Gizkom, Teresie Knyzio, Bogdanowi Gancarzowi, Dorocie Kreczmańskiej, Teresie Tulo, Iwonie i Włodzimierzowi Dąbrówkom, Halinie i Władysławowi Boguckim oraz osobom, które zakupiły okolicznościowe cegiełki.

Po zakończeniu Mszy św. odbył się program słowno – muzyczny w wykonaniu uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. Piotra Wysockiego w Warce opartego na tekstach ks. M. Ciemniewskiego. Po programie uczestnicy uroczystości zwiedzili wystawę przybliżającą postać i dokonania bohatera uroczystości, która znajduje się wkrużgankach kościoła.

Komitet Organizacyjny zwraca się z prośbą o dalsze wspieranie inicjatywy renowacji zabytkowego nagrobka ks. M. Ciemniewskiego znajdującego się na wareckim cmentarzu poprzez zakup okolicznościowych cegiełek (kancelaria parafii Matki Bożej Szkaplerznej, Dworek na Długiej, Foto – Walter ul. Lotników, NZOZ „Zdrowa Rodzina” Andrzej Niemirski ul. Obwodowa 8a) oraz wpłat na specjalne konto :

 

BS Warka 57 9154 0005 2001 0001 9523 0002 z dopiskiem ks. M. Ciemniewski

 

Współorganizatorzy uroczystości : Parafia Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, Parafia św. Mikołaja Biskupa w Warce, Dworek na Długiej, Towarzystwo Miłośników m. Warki.

Fot. W. Tereszkiewicz

Maria i Andrzej Gut

News ks. Marceli Ciemniewski
Funkcja: proboszcz

Ks. Marceli Ciemniewski

1862 – 1927

3 stycznia 2012r. – 150. rocznica urodzin

4 lutego 2012r. – 115. rocznica objęcia parafii wareckiej

28 marca 2012r. – 85r. rocznica śmierci

 

OBCHODY 85. ROCZNICY ŚMIERCI KS. MARCELEGO CIEMNIEWSKIEGO

 

28 marca 2012r w Warce odbyły się uroczystości związane z 85. rocznicą śmierci księdza Marcelego Ciemniewskiego zasłużonego dla Warki proboszcza w latach 1897 – 1927. Były to pierwsze uroczystości jakie zaplanował, utworzony na początku lutego br. Komitet Organizacyjny Obchodów Rocznic ks. M. Ciemniewskiego. Główne uroczystości dotyczące obchodzonych w tym roku 150. rocznicy urodzin i 115. rocznicy objęcia parafii w Warce zaplanowano na 22 kwietnia br., będzie to „Niedziela z ks. Marcelim Ciemniewskim”.

Na wniosek Komitetu Organizacyjnego Rada Miejska w Warce ustanowiła rok 2012 Rokiem księdza Marcelego Ciemniewskiego.Komitet wystąpił też o nadanie Miejsko – Gminnej Bibliotece Publicznej w Warce imienia ks. M. Ciemniewskiego. W przyszłym roku przypada 100. rocznica założenia w Warce przez księdza biblioteki parafialnej „… w 1913r. została założona biblioteka parafialna, mieszcząca się w dwóch szafach i składająca się z tysiąca kilkuset książek. Spełnia ona swe zadanie z wielką dla swoich licznych czytelników korzyści… …Odpowiedni dobór książek bardzo dodatnio oddziaływał na wzbogacenie umysłu i serca młodzieży, z której głównie składali się czytelnicy…” - ks. M. Ciemniewski Dzieje Miasta Warki.

Ks. M. Ciemniewski jest postacią szczególną, której Warka wiele zawdzięcza. Jego wielkie zaangażowanie w życie religijne i społeczne przyczyniło się do rozwoju nauki i oświaty, a jego badania historyczne służą kolejnym pokoleniom w poznawaniu przeszłości miasta i regionu, uczą miłości do ojczyzny i szacunku dla przeszłych pokoleń. Są też elementem wychowania patriotycznego.

„… Uczmy się więc cenić przeszłość, bo w niej się znajdują wprost nieocenione dla nas skarby doświadczenia praojców naszych…” ks. M. Ciemniewski Dzieje Miasta Warki.

Patronat Honorowy nad uroczystościami upamiętniającymi postać ks. M. Ciemniewskiego objęli : Stanisław Karczewski – Wicemarszałek Senatu RP, Czesław Czechyra – Poseł RP, Marek Suski– Poseł RP, Dariusz Bąk – Poseł RP, ks. Stanisław Dobkowski – Dziekan Warecki, proboszcz parafii św. Mikołaja w Warce, ks. Kanonik Grzegorz Krysztofik – proboszcz parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, ks. Wiesław Niewęgłowski – Krajowy Duszpasterz Środowisk Twórczych, ks. Czesław Banaszkiewicz – z kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu w Warszawie, Marian Górski – Starosta Grójecki, Dariusz Gizka – Burmistrz Warki, Łukasz Celejewski – Przewodniczący Rady Miejskiej w Warce, Teresa Knyzio – Wiceburmistrz Warki. Patronat medialny : Nowe Echo Warki.

Uroczystości 28 marca br. w dniu 85. rocznicy śmierci ks. Marcelego Ciemniewskiego rozpoczęły się o godzinie 17. 30 w kościele Matki Bożej Szkaplerznej otwarciem wystawy poświęconej postaci tego gorliwego kapłana, żarliwego patrioty i miłośnika Warki. Opracowanie merytoryczne wystawy - Maria i Andrzej Gut, fotografie i reprodukcje - Waldemar Tereszkiewicz,opracowanie graficzne i przygotowanie do druku - Andrzej Zaręba. Ekspozycja zawiera informacje dotyczące życia, pracy duszpasterskiej i inicjatyw podejmowanych przez ks. M. Ciemniewskiego. Zamieszczono fragmenty Dziejów Miasta Warki opisujące miejsca i wydarzenia, które zostały opatrzone ciekawymi fotografiami. Oglądając wystawę możemy przeczytać fragment pierwszego numeru „Gawęd Wieczornych” z 3 sierpnia 1924r., których wydawcą i redaktorem był ks. M Ciemniewski : „Przeżywamy czasy niezwykłe, coś się na świecie zepsuło : rozlała się wśród społeczeństwa szerokim potokiem niesłychana dotąd nienawiść… Serca karmione nienawiścią z natury swej muszą wciąż coś nienawidzić – chcę więc wydawać pismo, które by sercom dawało zdrowy pokarm, nauczyło je kochać, to co godne miłości…”

Wystawa została otwarta przez Mariana GórskiegoStarostę Grójeckiego i Dariusza Gizkę Burmistrza Warki.

O godzinie 18.00 rozpoczęła się uroczysta Msza Święta koncelebrowana pod przewodnictwem ks. Kanonika Grzegorza Krysztofika – proboszcza parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Warce w intencji ks. Marcelego Ciemniewskiego. W modlitwie powszechnej zebrani modlili się m.in. za mieszkańców Warki, aby wartości takie jak prawda, pracowitość, mądrość, sumienność i odpowiedzialność, które afirmował ks. Ciemniewski były naczelnymi dewizami naszego postępowania. W wygłoszonej homilii ks. Grzegorz Krysztofik mówił obezmyślnym służeniu złotemu cielcowi,nadmuchanemu balonowi i o odwadze przeciwstawieniu się złu.

W uroczystościach udział wzięli : Marian Górski – Starosta Grójecki, Dariusz Gizka – Burmistrz Warki, Łukasz Celejewski – Przewodniczący Rady Miejskiej w Warce, Teresa Knyzio – Wiceburmistrz Warki, Urszula Sasin – Kutyna – Przewodnicząca Komisji Zdrowia, Kultury i Oświaty przy Radzie Miejskiej w Warce, Urszula Orlik – Radna Rady Miejskiej w Warce, Andrzej Zaręba – Dyrektor Dworku na Długiej, Joanna Jatymowicz– Dyrektor Miejsko – Gminnej Biblioteki Publicznej w Warce, Danuta Sadowska – Prezes Towarzystwa Miłośników m. Warki, Andrzej Jasiński– Prezes PTTK Oddział w Warce, Janusz Kreczmański – p.o. dyrektor Muzeum im K. Pułaskiego w Warce, ks. Daniel Malinowski, siostry Sercanki z s. przełożoną Rafaelą Rusin, darczyńcy, członkowie Komitetu Organizacyjnego oraz mieszkańcy Warki.

Po zakończeniu Mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli na cmentarz. Przy grobie ks. Marcelego Ciemniewskiego zostały odmówione modlitwy, złożono kwiaty i zapalono znicze.

Komitet Organizacyjny Obchodów Rocznic ks. M. Ciemniewskiego składa serdeczne podziękowania : ks. Grzegorzowi Krysztofikowi za przewodniczenie Mszy św. , Andrzejowi Zarębie dyrektorowi Dworku na Długiej za pomoc w przygotowaniu wystawy, Zajazdowi na Winiarach, dotychczasowym darczyńcom : Annie i Sławomirowi Jóźwickim – Apteka, Andrzejowi Niemirskiemu – NZOZ „Zdrowa Rodzina” w Warce, Zakładowi Zaopatrzenia Ogrodniczego w Warce, Ochotniczej Straży Pożarnej w Warce, Monice Lechowicz – Kancelaria Notarialna, Stefanii I Arkadiuszowi Dębowskim, Grażynie Wojtas – Księgarnia Szkolna, Elżbiecie i Janowi Pomianom, Włodzimierzowi Przybylskiemu, ks. Stanisławowi Dobkowskiemu, Andrzejowi Zarębie, Barbarze i Dariuszowi Gizkom, Teresie Knyzio, Bogdanowi Gancarzowi, Dorocie Kreczmańskiej, Teresie Tulo, Włodzimierzowi Dąbrówce i wszystkim pozostałym osobom, które zakupiły cegiełki.

Pozyskane środki od darczyńców posłużą na renowację nagrobka z piaskowca znajdującego się na wareckim cmentarzu i ufundowanie tablicy pamiątkowej w kościele Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, której odsłonięcie zaplanowano podczas uroczystości 22 kwietnia 2012r. Komitet Organizacyjny Obchodów Rocznic ks. Marcelego Ciemniewskiego zwraca się z prośbą do mieszkańców Ziemi Wareckiej o wsparcie tej szlachetnej inicjatywy poprzez wpłaty na specjalne konto i zakup cegiełek.

 

BS WARKA 57 9154 0005 2001 0001 9523 0002 z dopiskiem ks. M. Ciemniewski

 

Punkty sprzedaży cegiełek (5, 10, 50100 zł) : Kancelaria parafialna M. B. Szkaplerznej, Dworek na Długiej, Foto Walter ul. Lotników, NZOZ „Zdrowa Rodzina” Andrzej Niemirski ul. Obwodowa 8a.

Współorganizatorami powyższych uroczystości są : Parafia Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, Parafia św. Mikołaja w Warce, Dworek na Długiej, Towarzystwo Miłośników m. Warki, MGBP w Warce.

 Maria i Andrzej Gut


Ks. Marceli Ciemniewski, Kiedy nastąpi Koniec Świata ? Rzecz osnuta na Piśmie Świętym i podaniu. Warszawa 1906 r. fragmenty :

Część druga - wybór i opracowanie Andrzej Gut

VII. Cechy czasów Antychrysta

Chrystus Pan mawiał o sobie, iż jest Drogą, Życiem i Prawdą, a w tych Jego słowach mieści się cała treść wiary świętej od Niego nam danej. Chrystus jest jedyną drogą, która istotnie do szczęścia doczesnego i wiecznego prowadzi ; poza Nim jest tylko bezdroże, wiodące ludzi ku zbłądzeniu i zgubie. Chrystus jest życiem naszych dusz, bo one tylko w złączeniu z Nim żyć mogą tętnem miłości prawdziwej Bogu i bliźnim. Bez tej łączności z Chrystusem Panem istnieć może tylko nieczułe na nędze ludzkie samolubstwo. Chrystus jest najwyższą prawdą, przy świetle, którego nigdy nie zbłądzimy i nie będziemy chodzić w ciemnościach. Antychryst ma być antytezą, to jest przeciwstawieniem Chrystusa Pana, a zatem w przeciwstawieniu do naszego Zbawcy można o nim powiedzieć, iż będzie bezdrożem, śmiercią i fałszem. Będzie fałszem, głosząc zasady pełne obłudy i przewrotności, za pomocą czego będzie ludzi wprowadzał na bezdroża występku, przez co zarazem sam będzie istotnym bezdrożem dla swych zwolenników. Będzie śmiercią, bo pod wpływem zasad jego zamrze miłość ku Bogu i bliźniemu w sercach ludzkich. Historia wskazuje, że wszelkie oddalenia się od zasad chrześcijańskich prowadzi ludzkość ku zdziczeniu i barbarzyństwu. Gdy Chrystus miał się narodzić, pokój panował na całej ziemi, jako zapowiedź przyjścia rychłego księcia pokoju i miłości, przeciwnie przybycie Antychrysta będzie poprzedzał ogólny między ludźmi niepokój i zamęt, który spowoduje, iż trudno w owych czasach będzie rozróżnić fałsz od prawdy. Wielu też pojawi się fałszywych proroków, którzy często nawet mając słowa Chrystusa na ustach, będą usiłowali ułudnymi naukami uwodzić. Praca tego rodzaju proroków fałszywych musi, rzecz naturalna, do smutnych doprowadzić rezultatów. Pierwszym rezultatem pracy tej destrukcyjnej będzie to, "iż się rozmnoży nieprawość : oziębnie miłość wielu". Antytezą czyli przeciwstawieniem czasów Antychrysta do czasów najbardziej kwitnącego chrześcijaństwa będzie znak miłości. Święty Paweł mówi : "A wiedz to, iż w ostatnie dni nastaną czasy niebezpieczne : będą ludzie sami siebie miłujący, chciwi, hardzi, pyszni, bluźniercy, rodzicom nie posłuszni, niewdzięczni, złośnicy, bez miłości przyrodzonej, bez pokoju, potwarcy, niepowściągliwi, nieskromni, bez dobrotliwości, zdrajcy, upiorni, nadęci i rozkosze więcej miłujący niźli Boga : mając wprawdzie pozór pobożności, lecz się mocy jej zapierający. I tych się chroń : albowiem z tych są, którzy wrywają się do domów, i pojmane urodą niewiasty grzechami obciążone, które się dają uwieść rozmaitym pożądliwościom : zawsze się uczące, a nigdy ku wiadomości prawdy nieprzychodzące". (II Tym. III 1 - 10).

VIII. O Antychryście

Naród powstanie przeciw narodowi, krewni przeciw krewnym, dzieci przeciw rodzicom, słowem wszyscy w owych nieszczęsnych czasach będą owiani jakimś niepokojem, jakąś nienawiścią wzajemną ku sobie i niewytłomaczoną zazdrością. Wszędy duch wywrotu będzie podburzał młodych przeciw starszym, pracowników przeciw chlebodawcom, a nawet wiernych przeciwko swym proboszczom. W końcu szalone bójki i zwady ogólne będą sprawiały widok jakby się ludzie wzajemnie chcieli wymordować. Ogólne zepsucie wśród ludzi dojdzie do najwyższego stopnia i ono właśnie będzie przyczyną walk i wzajemnej ku sobie wśród ludzi nienawiści. Historia Kościoła nas uczy, że wśród ogólnego zepsucia ludzi, niekiedy zjawia się człowiek, który staje się jakby uosobieniem tego ogólnego zepsucia społeczeństwa. Np. w XVI wieku społeczeństwo niemieckie odznaczało się wielkim zepsuciem obyczajów i zmysłowością, która parła ten lud do odstępstwa od Kościoła, aby przez to rozerwać węzły moralne hamujące ich rozszalałe namiętności. Wtedy zjawił się człowiek, który istotnie był uosobieniem stanu moralnego całego ludu niemieckiego. Człowiekiem tym był Luter, który zrzucił z siebie habit zakonny, potargał śluby Bogu złożone, w końcu zerwawszy zupełnie z kościołem - ożenił się w sam Wielki Piątek, jakby na szykanę Panu Jezusowi, który w dniu tym za nas grzeszników umarł. Również jest stała opinia w Kościele naszym, że Antychryst zjawi się w czasach największego zepsucia społeczeństwa ludzkiego i będzie w swojej osobie przedstawiał wszystką złość owych czasów. Kiedy zasady bezbożne i przeciwne Wierze świętej zepsują wszystkie narody i rozszerzą wszędy ducha powszechnej bezbożności i rokoszu, wtedy przyjdzie ten straszny człowiek, który zarazem będzie uosobieniem zła nie tylko swoich, ale wszystkich czasów i zarazem karą za grzechy; dlatego też ten człowiek będzie wielkim i najokrutniejszym tyranem, jakiego świat kiedykolwiek widział. Prześladowania zaś, jakich on dopuszczać się będzie względem wybranych, będą ostatnią i najokropniejszą próbą Kościoła. Dodamy przy tym jeszcze, iż to prześladowanie będzie nie tylko najstraszliwsze , ale i najzdradliwsze. Człowiek ten ma być uosobieniem wszelkiej przewrotności i złości ludzkiej, a za tym, aby mieć wyobrażenie, jakim będzie Antychryst, należałoby przypatrzeć się wszystkim, jacy dotąd byli prześladowcy Kościoła i zebrać razem wszystkie charakterystyczne rysy ich złości i okrucieństwa, a wtedy dopiero możemy w duszy swojej utworzyć dokładny obraz zapowiadanego nam bezbożnika. Człowiek ten użyje wszystkich sposobów, jakich tylko kiedykolwiek używali przeciw Kościołowi dawni prześladowcy jego. W Antychryście w przeciwstawieniu do Chrystusa Pana będzie górowała pycha wśród mnóstwa innych występków i zdrożności. Jakie imię właściwe będzie nosił Antychryst, nie wiadomo. Księga Objawienia Jana św. przytacza liczbę imienia jego 666 i dodaje: "tu jest mądrość, kto ma rozum, niech zrachuje liczbę bestyi t. j. Antychrysta (patrz Objaw. św. Jana XIII 17 - 18). Wiadomo, że w językach starożytnych litery alfabetu oznaczają zarazem liczby, przeto wielu znawców Pisma św. usiłowało w ten sposób dojść tajemnicy imienia Antychrysta, że z liter, tworzonych sumę 666, układali przeróżne imiona, ale rzecz ta do żadnego nie przywiodła rezultatu, bo za pomocą liter, składających sumę powyższą, bardzo wiele imion można utworzyć. Nam na myśl przychodzi zupełnie nowe pod tym względem zapatrywanie. Antychryst o ile można sądzić z podań nie urodzi się królem, lecz będąc niskiego i nieprawego pochodzenia, dzięki swoim talentom i przebiegłości, wybije się na najwyższe w kraju stanowisko. Sądzimy nawet, że godność króla w tym razie, którą ma osiągnąć Antychryst, niekoniecznie ma być brana w ścisłym znaczeniu, lecz może np. oznaczać prezydenta państwa, obranego przez głosowanie, a który następnie dzięki swej dyplomacji nada sobie tytuł monarszy. Otóż przychodzi nam na myśl, czy czasem ta liczba 666 nie oznacza liczby głosów podanych przez wyborców, na mocy których Antychryst zostanie wybranym na zwierzchnika państwa ? Rzecz tyczącą się liczby można by jeszcze inaczej wytłumaczyć, naturalnie, i to drugie tłumaczenie będzie tylko przypuszczeniem, jak wszystkie inne dotąd stawiane wykłady. Otóż w takim razie moglibyśmy przypuszczać, że Antychryst będzie przed swoim wyniesieniem nosił jako nazwiska numer 666. Zresztą, powtarzamy, wszelkie dociekania w tym przedmiocie nie doprowadzą na razie do żadnych wniosków, w każdym razie liczba ta mieści w sobie coś takiego, po czym niezawodnie wierni czasów przyszłych poznają tego, który ma być Antychrystem, proroctwa bowiem nie są dane po to, by zaspokajać ciekawość ludzi, lecz są przez przesłańców Bożych w ten sposób wypowiadane, aby były ostrzeżeniem dla tych ludzi, w których czasach mają się spełnić.

IX. Działalność Antychrysta, wroga Kościoła

Aby należycie zrozumieć, jaka będzie działalność Antychrysta, należy sobie przedstawić wszystkie rysy charakterystyczne postępowania główniejszych, jacy kiedykolwiek byli, prześladowców religii objawionej. Zgadzają sie na to komentatorowie Pisma świętego, że najwyraźniejszym typem czyli obrazem Antychrysta był król Antyoch. Według nich, to wszystko, co jest powiedziane w księdze proroka Daniela o Antyochu, to też jest przepowiedziane o Antychryście, który podobnie jak on ofiary św. Zakonu, zniesie ofiarę Ciała i Krwi Pańskiej wszędy, gdzie jego panowanie zasięgnie. Prawdopodobnie panowanie jego nie będzie obejmować całej kuli ziemskiej. Bóg bowiem zachowa zapewnie w miłosierdziu swoim od jego panowania niektóre kraje, gdzie wierni i kapłani Chrystusowi będą mogli znaleźć bezpieczne przed nim schronienie. Tak było w czasie wszelkich, jakie kiedykolwiek były, prześladowań, tak też było podczas ostatniego nader krwawego prześladowania, jakie wzbudziła rewolucja francuska przeciw wiernym wyznawcom Chrystusa. Mnóstwo wtedy zostało zamordowanych okrutnie z grona wiernych, kapłanów i zakonników; nie szczędzono wtedy nawet starców, niewiast a nawet nie przebaczono dzieciom. Niewątpliwie rewolucja z końca XVIII wieku we Francji, może służyć za pełen grozy obraz tego, co się dziać będzie w tych krainach, gdzie będzie rządził w przyszłości godny syn masonerii - Antychryst. W szumnej więc zapewne odezwie, jak to czynili zwykle prześladowcy dawni, nazwie Kościół Chrystusowy nieprzyjacielem wolności, tyranem sumień ludzkich i zwolennikiem wreszcie wstecznictwa. Z tej więc wychodząc zasady, każe Antychryst zamknąć kościoły i zaprzestać sprawowania ofiary Mszy św., a sprzeciwiających się temu zakazowi każe jako wrogów wolności ludu najsurowiej karać. Już to rzecz wiadoma, że wstecznicy i wszelkiego rodzaju rozpustnicy są z natury swojej zawsze zawodowymi wrogami kapłanów. Takim też będzie Antychryst. Dlaczegoż, powiedzmy, Herod zamordował św. Jana Chrzciciela, a król Bolesław Śmiały świętego Stanisława. Poważni pisarze kościelni twierdzą, że panujący od roku 361 do 363 cesarz rzymski Julian Apostata, był także jedną z wyraźniejszych figur zapowiadających jaki będzie Antychryst. Cechą bezbożnika tego była szczególniejsza obłuda. Z początku obłudnik ten chciał się okazywać wspaniałomyślnym tolerantem i wszystkim zostawić swobodę wyznawania swej wiary. "Nie chcę, mówił aby Galilejczyków (tak nazywał pogardliwie chrześcijan), skazywano na śmierć, albo ich krzywdzono w jaki sposób". Lękał się otwarcie wystąpić z prześladowaniem Kościoła, bo miał przekonanie wewnętrzne, że wszelkie prześladowania jeszcze bardziej przyczyniają się do rozwoju i rozszerzenia wiary chrześcijańskiej. W tym więc celu, by przyczynić się do upadku Kościoła, używał przeciw niemu różnych chytrych podejść i ponęt. Faworyzował różne sekty i odszczepieństwa, by w ten sposób wzniecić wśród chrześcijan niezgody i kłótnie, a tym sposobem do zguby chrześcijanizm przyprowadzić, a poganizm utrwalić. Kiedy zaś mu się nie udało wywołać niezgód w Kościele, Julian usiłował go wszelkim sposobem poniżyć. W tym celu odebrał kapłanom przywileje, nadane przez swoich poprzedników, zniósł pensje, przeznaczone do utrzymywania duchowieństwa. Różnymi przywilejami obdarzył pogan i odstępców od wiary. Zabronił chrześcijanom podawać skargi do sądu lub wobec sądów się bronić. Nie dopuszczał chrześcijan do żadnych urzędów, aby, jak to mówił szyderczo i obłudnie, mogli oni swobodnie pełnić ewangeliczne cnoty ubóstwa i pokuty. Tamował chrześcijanom wstęp do szkół itd., słowem, choć prześladowanie wzniecone przezeń nie było tyle krwawe jak ono Dyoklecyana (285 - 300 r.), to jednak chytrością i podejściami więcej, niż to ostatnie Kościołowi szkody przyniosło. Podobnież prześladowanie Antychrysta ma być nie tylko bardzo okrutne i krwawe, ale zarazem najzdradliwsze ze wszystkich, jakie kiedykolwiek były na świecie. Niezawodnie będzie używał wszelkich podstępów i ponęt, aby oderwać wiernych od Kościoła, ale z początku będzie się starał uchodzić przede wszystkimi za człowieka sprawiedliwego i ludzkiego. Dzięki ogólnemu wówczas zepsuciu wśród ludzi, grunt znajdzie podatny dla swej działalności i z większym skutkiem będzie przeprowadzał swoje zbrodnicze plany, niż ongi Julian Apostata. Będzie się starał uchodzić za dobroczyńcę ludzkości zwłaszcza w początkach swej działalności, aby tym łacniej serca ludzkie sobie zjednać, lecz w miarę udawania się jego planów, coraz bardziej będzie się wykazywała nienawiść jego ku Kościołowi. Liczne ustępy Pisma św. wyraźnie zdają się wskazywać, że cała jego działalność będzie się opierać na fałszu, kłamstwie, obłudzie i zdradzie. Pierwsze więc lata rządów Antychrysta prawdopodobnie będą z pozoru liberalne i ludzkie, lecz w gruncie rzeczy będą one podstępną walką przeciw Chrystusowi.

X. Dalszy ciąg o prześladowaniu Antychrysta

Według podań Pisma św., Antychryst wyda wojnę sąsiednim królom, z których trzech zwycięży, pozostali zaś, widząc potęgę jego , dobrowolnie uznają się jego hołdownikami, a uczynią to z obawy następstw okrutnej wojny z Antychrystem, który jak niegdyś, Nabuhodonozor, uniesiony pychą zapragnie całym światem zawładnąć. Po odniesieniu zwycięstwa nad trzema królami i poddaniu się pozostałych, pycha Antychrysta nie będzie miała już granic, podniecony przy tym czołobitnością, zwyciężonych lub uległych sobie monarchów i strachem, jaki na około siebie wywierać będzie, w zarozumiałości swej, posunie sie do czynów niegodnych i bezbożnych. Jako człowiek ponad wszelki wyraz rozpustny Antychryst, wywrze całą swoją nienawiść na Kościele Chrystusowym i jego wyznawcach. Wtedy już zdejmie maskę obłudy swej i jawnie z zaciekłością iście szatańską, zacznie prześladować Kościół - a nienawiść swą szczególniej ku duchowieństwu zwróci. Zabroni sprawować ofiary Mszy św., pełnienie zaś obowiązków chrześcijanina uważane będzie jako zbrodnia stanu. Tyran dopuściwszy się strasznych zbrodni, ogłosi, że wszelka cześć i kult religijny oddawany Bogu odtąd ma być zabroniony. Jedynym bóstwem ma być on, jako przedstawiciel i obrońca wolności i równości ludu (!). Odtąd ośmieli się zasiadać w kościele na ołtarzu i każe sobie oddawać cześć Boską. Że tego rodzaju szaleństwo jest możliwe, mamy tego przykład w rewolucji francuskiej, kiedy postawiono na ołtarzu w kościele bezecną aktorkę i otoczono czcią religijną. Dla wzmocnienia czci ku sobie, będzie Antychryst czynił cuda i znaki wielkie, którymi będzie uwodził ludzi na swoja stronę. Lęk i bojaźń ogarnie garstkę wiernych wyznawców Chrystusa, ale Bóg nie zostawi sług swych bez pociechy - rzecz tę wysnuć by można z wierszy dziewiątego i dziesiątego III Rozdziału Objaw. św. Jana. Treść mniej więcej ich jest taka : Antychryst, który wiernych okrutnie udręcza i prześladuje, innych ujarzmia, sam będzie zwyciężony przez Chrystusa, a przez czarta pojmany w niewolę i związany, będzie na wieki wrzucony do piekła. W cierpliwym więc znoszeniu tych przemijających nieszczęść i prześladowań połączonym z nadzieją wybawienia pokaże się i zajaśnieje cierpliwość i wiara świętych. Zwróćmy jeszcze uwagę na charakterystyczną cechę czasów antychrystjańskich. Nastąpi w onych czasach kompletny rozdział dobrego i złego - wyraźnie i jawnie staną na przeciw siebie Królestwo Boże i królestwo szatana. Zniknie wszelka połowiczność, wystąpi wstecz złość w całej swojej ohydzie przeciw cnocie i dobroci. Wielu będzie proroków fałszywych, lecz Antychryst między nimi odznaczać się będzie; zjednoczy on w sobie wszystkie zdrożności ludzkie, tak jak Chrystus Pan zjednoczył w Sobie wszystkie cnoty. Niesłychane zgorszenia będą sie działy między chrześcijanami, bowiem wielu odstąpi od wiary, nawet takich, co przedtem wyróżniali się z pośród grona wiernych wielką pobożnością i przywiązaniem do Kościoła. Lecz i również mnóstwo wiernych zajaśnieje bohaterskim wyznaniem wiary św., nie lękając się najstraszniejszych prób i męczarni. Lecz i to jest nader smutną prawdą, że większość ludzi zachwieje się w wierze i odstąpi od Chrystusa Pana. Ogólny zresztą zamęt będzie panował na świecie i górę weźmie bezbożność. Ucisk będzie, o jakim nie słyszano od początku świata, ale Chrystus Pan skróci czas jego dla swych wybranych.

Koniec cz. II - cdn.





 


Kalendarz parafialny
E-informacje
Polecamy
Wirtualne zwiedzanie Cemantarz parafialny Polecamy
Parafia Matki Bożej Szkaplerznej w Warce

Parafia Matki Bożej Szkaplerznej
ul. Franciszkańska 22
05-660 Warka
Archidiecezja Warszawska
dekanat warecki
tel. 48 667-23-53

wykonanie: E-parafia